To już dziś… Jeszcze kilka godzin i zaczynamy wyprawe nr1.
Plecak spakowany zgodnie z zasadą im mniej tym lepiej, jednak mimo wszystko prześladuje mnie uczucie, że o czymś zapomnialem. Pewnie przekonam się dopiero na miejscu. Baterie do wszelkiego rodzaju urządzeń jeszcze pocą się w ładowarkach dopinając ostatnie procenty do maxa. Bedzie foto i video. Mam nadzieje, że znajdę jakieś miejsce z szybkim łączem by podesłać wrażenia.
Jeszcze kawa i lece ….