Weekend. Właśnie wróciłem z pseudo Machesteru. Miejsce okazało się jakąś wioska niedaleko miasta. Nie było czasu by nawet wetknąć nosa do city, ale za to mam kolejny papierek na ścianę. Certyfikowany wymieniacz twardych dysków w urządzeniach do nagrywania kamer przemysłowych ;/ – na co mi to. ;/?? Nie wiem – jak trzeba to trzeba. Mam nadzieje, ze mi się nie przyda. Znalazłem chwile by pstryknąć jedna fotę na coutry-side.
Trzeba się napić bo nie da rady

(taka dziwna pogoda zastała nas pod Manchesterem)