Wczoraj była “parapetówa” u Szymona. Koncert naszego nowego zespołu z pierwszej fazy instrumentalnej, poprzez przećwiczonego Personala zakończył się grupowym śpiewem polskich emigrantów stęsknionych za utworami w stylu “nie płacz Ewka” Dalej już nic nie było. Nie pamiętam.
23/04/2007
1 Comment »
RSS feed for comments on this post. TrackBack URL
Leave a comment
You must be logged in to post a comment.
Wy wczoraj śpiewaliście pseudo Nie płacz Ewka a mnie wczoraj Jacek Kaczmarski na smutno usypiał do snu…kurde, jakoś smutno ten Twój post Jareczku odebrałam…zrobiłam się ckliwa i sentymentalna…heh chyba zawsze taka byłam…
cholera …ale to nie mój blog..:))))
gratuluję Szymuś nowego mieszkanka!
oby Wam się tam dobrze piło i interesy robiło!
ale mi się zrymowało..
Komentatorka Jarka Bloga
Miola
Comment by miola — 23/04/2007 @ 09:11 pm