Wreszcie słonce puka w okna.
Reszta zdjęć z powodzi na www.jarekjarosz.com (gallery)
Ostatni upalny dzień w Londynie był około 400 dni temu. Jak tak dalej będzie to w końcu to miasto zgnije.
Sprawa mnie przerosła i strona jako taka nie jest skończona. Gotowa jest już galeria, która będzie głównym elementem strony. Usprawiedliwiając się dodam, że to co widoczne było najłatwiejszą cześćą prac. Najwięcej czasu zajęło tworzenie części niewidocznej, której funkcjonowanie w przyszłości ma przyspieszyć aktualizacje i dalszą rozbudowę strony. Do tego doszedł czas na wybór tego co chce pokazać, powiedzieć etc. Skończyło się na tym, że sporo z tego co zrobiłem poszło do kosza. Większość zdjęć utraciła swoje nazwy, opisy etc. Chwilowo nie mogę już na to patrzeć ;). Tym czasem w poniedziałkowy wieczór uruchamiam omawianą galerię zdjęć, których zdecydowaną większość można było zobaczyć na blogu. Dość kompa, trzeba gdzieś wyjechać….
Najgorzej, gdy szewc robi buty dla samego siebie. Nie mogę już patrzeć na to co sam robię. Strona ma być zwykłą mała galerią zdjęć, a męczę się z tym od dobrych kilku miesięcy.
Wyprawa na Bałkany trochę się rozrosła. Jest w trakcie planowania.
Zapraszamy wszystkich chętnych do przyłączenia się do naszej grupy.
Wstępnie wyjazd planowany jest na wrzesień 2007. Czas 2tyg
Zgłoszenia: jlee@webart.org.uk
(potrzebny będzie drugi samochód)

Niema mnie, gdyż jestem skupiony na pracach związanych z rychłym otwarciem swojej autorskiej strony jarekjarosz.com , na którą oficjalnie niebawem wszystkich zaproszę. Tymczasem dziękuje, że ktoś czasem pyta co słychać ;) pozdrawiam.
Powered by WordPress