Jarek Jarosz -photolife

30/09/2007

Filed under: 07.Tour the Balkans — Jarek @ 12:51 pm

 Za galona, który w ostatniej chwili odwołał swój wyjazd jadą pedro i jaro. Za chwile wyruszamy w kierunku cluj napoca - miejscowość w Rumunii. Mamy tam namiary na kilka osób, które mają nam pomóc rozeznać się w terenie. Wszystko jest jeszcze strasznie chaotyczne głównie przez to, że tu w Polsce z każdym trzeba się spotkać i wszędzie być co kończy się tym, że ciągle jestem w biegu i nic tak do końca nie jest ustalone. Jestem pewien, że już na trasie wszystko będzie dobrze.  Pogoda rewelacyjna. Czas ruszać….

POZDRAWIAM

29/09/2007

Filed under: 07.Tour the Balkans — Jarek @ 03:04 pm

na dzis przewidziana wizyta w obozie Auschwitz. Wieczorem postaram sie napisac cos wiecej. Jutro wyruszamy by zdobyc Transylwanie.

28/09/2007

przystanek polska

Filed under: 07.Tour the Balkans — Jarek @ 07:46 pm

19:30 - zmeczenie - sen, ulewa nad Berlinem, ufff

27/09/2007

London

Filed under: 07.Tour the Balkans — Jarek @ 08:36 pm

Londyn 21:00

temperatura 11″C - zachmurzenie duże (jak zwykle)

Dalej- Dunquerke, Einthoven, Berlin, Wroclaw, Oswiecim

do zobaczenia

Filed under: 01.Life — Jarek @ 04:50 pm

Ruszamy o 21:00 z Londynu w kierunku Dover gdzie o 23:59 odpływa prom do Francji. Jutro wieczorem powinniśmy być w okolicach Oświęcimia, gdzie czeka nas pierwszy postój i gdzie zabieramy Galona, który jedzie z nami. W niedziele wyjazd na Transylwanię a później niech słońce nas prowadzi.

PS. Jak ktoś ma fajną muzę na drogę bardzo proszę na mail@jarekjarosz.com

______

20:30

została kawa i spadamy…

jak zwykle nie ma konkretnego planu. Mamy ze sobą lonleyplanet, ale jak zwykle będę chciał wszystko zobaczyć po swojemu. Sporo czytałem, ale i tak życie wszystko zweryfikuje.

26/09/2007

Filed under: 01.Life — Jarek @ 10:56 am

więc to już jutro

25/09/2007

Filed under: 01.Life — Jarek @ 10:50 pm

Doszły mnie słuchy, że komenty są przyblokowane. Muszę to sprawdzić. Dziś był długi dzień, w który zamknąłem wszystkie zaległe projekty, designy, zobowiązania. Już jestem wolny i od jutra skupiony tylko na wyprawie. Dobra wiadomość - dostałem news, iż jeden z polskich portali w uk umieści relację z Bałkanów. Jak coś będzie dam linka…

—-

sprawdziłem, rzeczywiście są wyłączone. Może to i lepiej…(?), przynajmniej może ktoś maila napisze. Po prawej dołożyłem dział contact, gdyby ktoś coś…

pozdrawiam. Czekam na opinie.

24/09/2007

Filed under: 01.Life — Jarek @ 10:41 am

Do rozpoczęcia wyprawy cztery dni. Przygotowania w ostatniej fazie. Toyota gotowa. Dzięki Paweł

jesien.jpg

Wydaje się, że najgorsze technicznie lato w mojej całej historii odchodzi w przeszłość.

Nie mam tu żadnych statystyk, ale tydzień może dwa to max słoneczny na jaki mogli sobie mieszkańcy tej wyspy pozwolić.

Wczoraj ostatnie ciepłe promienie wyprowadziły brytów na spacer do parku.

redsonia.jpg

blue-girl.jpg

yellow-guy.jpg

Czuje jesień. Uciekam.

23/09/2007

japonskome

Filed under: 01.Life — Jarek @ 02:19 pm

japan1.jpg

japan2.jpg

japan3.jpg

japonka.jpg

azjatka.jpg

21/09/2007

Filed under: 01.Life — Jarek @ 06:52 pm

kregle8.jpgkregle7.jpgkregle6.jpgkregle5.jpgkregle3.jpgkregle2.jpgkregle9.jpg

20/09/2007

paryż 2005

Filed under: 01.Life — Jarek @ 06:53 pm

z archiwum

paris1.jpg

paris2.jpg

paris3.jpg

paris4.jpg

19/09/2007

Filed under: 01.Life — Jarek @ 11:27 pm

znów skończyło się u Szymka. Kupił nowy telewizor. dostaliśmy go od kolesia, który mieszkał w budynku z bardzo skomplikowana winda. błądziliśmy dobre kilka minut by rozwiązać zagadkę. Kupa śmiechu…w 21 wieku nawet winda może zaskoczyć. Marzą się Chiny w 2008.

Filed under: 01.Life — Jarek @ 11:46 am

wspomnienie bałkany 99

image6.jpg

mira-doytchinova.jpg

image8.jpg

pozdrawiam cię ginger. Mam nadzieje, że ci dobrze tam gdzie jesteś.

18/09/2007

Bałkany

Filed under: 01.Life — Jarek @ 10:26 am

Końcem lat 90tych zaliczyłem swą pierwszą wyprawę na Bałkany. Do komunistycznego kurortu dla zapracowanych Polaków zaprowadził nas wysłużony Ikarus przepełniony zapachem ropy z zakazem palenia, który w krótkim czasie został złamany i raz po raz wnętrze autobusu wypełniało się niebieskim dymem uśmiechniętych travelersów. Kierowca pędził swą maszynę nie zwracając na nas uwagi. Był zdecydowanym przeciwnikiem postojów, gnał do celu zatrzymując się tylko w celach formalnych, czyli wręczenia naszych paszportów plus załączników spragnionym celnikom. Bułgarię zapamiętałem z cudownej pogody i niemożliwie niskich cen. Tereny byłej Jugosławii zamkną moją mapę europy pozostawiając Hiszpanię na swoisty deser.

RUSZAMY NA BAŁKANY

Start 27 09 2007 - LONDON  -

29 09 2007 przystanek Polska

12 10 2007 Planowany powrót do UK

aktualnie przeglądam Lonley Planet co tam wypisali o Drakuli.

Szczegóły  w analizie. Więc podam niebawem.

17/09/2007

Filed under: 01.Life — Jarek @ 11:46 am

wydaje mi się, że całkiem przed chwilą pisałem coś o poniedziałku. Mam wrażenie że świat przyspiesza z każdym rokiem.

16/09/2007

Filed under: 01.Life — Jarek @ 03:42 pm

skoro jest pogoda to jest i brighton z soboty. Doszły mnie słuchy, że Gahan jest na urlopie w Londynie. Fani rozpoczęli dochodzenie, w którym hotelu się zatrzymał by go upolować.

Wieczorem festiwal Tamizy idziemy się zakręcić. Burmistrz jak co roku dał na fajerwerki. Zobaczymy.

aha, podjęliśmy decyzję, że jedziemy na Bałkany. Niebawem wykupię prom to podam konkretna datę i plan. brighton.jpg

brighton1.jpg

12/09/2007

jutro początek ramadanu

Filed under: 01.Life — Jarek @ 03:59 pm

Wczoraj na naszej ulicy znów zginął kolejny motocyklista, ;( wokół wylądowało kilkadziesiąt radiowozów setki gapiów. Zdałem sobie sprawę, że nie patrze na wydarzenia tak jak dawniej. Biada mi.

Jutro Ramadan i przez miesiąc muzułmanie przestaną jeść i pic od wschodu do zachodu słońca. Nie zazdroszczę. Tak to sobie ten Allach zaplanował.222-copy.jpg

img_0167.jpg

10/09/2007

Filed under: 01.Life — Jarek @ 10:57 am

i znów poniedziałek.

Mam pewne nagranie, wrzucę później. Jutro ma być sądny dzień w sprawie bałkańskiej. Najwyższy czas.

——-

jednak nie wrzucę,  przerobie to na film wiec mi trochę zejdzie.

Mam trochę projektów wiec jak znajdę wolniejszą chwile.

08/09/2007

Filed under: 01.Life — Jarek @ 04:08 pm

…jest jeszcze poranek z bólem głowy. :/

07/09/2007

poranek

Filed under: 01.Life — Jarek @ 09:20 am

Są dwie reakcje po przebudzeniu. Idziesz ulicami wśród ludzi i myślisz, że jesteś wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju a cala reszta to tylko tło do tego co robisz, lub idziesz spoglądając na setki zamyślonych, uśmiechniętych i smutnych twarzy, które przewijają  ci się przed oczyma i myślisz, że jesteś nieistotnym elementem, jednym z miliardów który, gdzieś pędzi do następnego dnia.

06/09/2007

u szymona

Filed under: 01.Life — Jarek @ 07:54 pm

20:00 saint miguel u szymona na saint simona

23:00 nada wracac……, … ale jak?

Filed under: 01.Life — Jarek @ 10:08 am

…i urodził się wyż brytyjski,  można było poleżeć na trawie. Wracając wczoraj ze spotkania wpadłem  na mecz futbolowy w wykonaniu żeńskim. Pierwszy raz widziałem coś takiego na takim poziomie. Bez wyrywania sobie włosów i kopania w uda. hmm…, tak czy inaczej praca przyszła, energia słoneczna dodaje sił. Do Garego przyjechał kuzyno-brat (ten z youtube co nie wie gdzie jest) i zacina lokalno-hinduskie przeboje do porannej kawy i tosta. Jest całkiem miło. Do wyprawy 3 tygodnie a dalej nic nie wiadomo. Miłego dnia.

———

2:30pm. Zachmurzenie wróciło - zostaje pogodynką - jak nie nałapie siwiała teraz, to na zimę przyjdzie dół.

Trochę reklamy

Filed under: 01.Life — Jarek @ 01:04 am

reklamma.jpg

carrera.jpg

barber.jpg

jo

Filed under: 01.Life — Jarek @ 12:31 am

4.jpg

05/09/2007

bart

Filed under: 01.Life — Jarek @ 12:53 pm

…mija kolejny zachmurzony dzień. Do wyprawy na Bałkany coraz mniej czasu. W dalszym ciągu nie wiem jak to wszystko wypali. Przeglądałem dziś początki bARTa Pogody. Właściwy człowiek na właściwym miejscu obudzony we właściwym czasie. Coraz bardziej zdaję sobie sprawę ile czasu zmarnowałem mieszkając na polskiej wsi. Ludzie zostawcie ten kraj samemu sobie.

————

Cytat z niego z Barta

2001-05-09 |

staram się nie łapać doła

jem flaczki z gorącego kubka

odbieram smutne sms

piję colę

patrzę przez okno

staram się jakoś pokryć swoje długi

myślę nad tym co i jak dalej

zdecydowałem się

ale z bólem

gdybym jednak sie nie zdecydował na pewną drogę

potem po miesiącach lub latach radosnego życia

znów odezwał by się zew

nie odkładajmy marzeń na przyszłość

bo potem nie będzie czasu, możliwości, chęci

bedzię wielki brzuch, pliot TV w ręku, niezła fura i dom, dzieci, żona, długi, praca, głupi szef, siwe włosy, i rok 2027

albo mi się tak wydaje. stereotypy.

04/09/2007

Wyłowiona z Tłumu

Filed under: 01.Life — Jarek @ 07:35 pm

dziewczynka.jpg

dziewczynka3.jpg

Włochy

Filed under: 01.Life — Jarek @ 05:49 pm

Na jarekjarosz.com 

Powered by WordPress