Za galona, który w ostatniej chwili odwołał swój wyjazd jadą pedro i jaro. Za chwile wyruszamy w kierunku cluj napoca - miejscowość w Rumunii. Mamy tam namiary na kilka osób, które mają nam pomóc rozeznać się w terenie. Wszystko jest jeszcze strasznie chaotyczne głównie przez to, że tu w Polsce z każdym trzeba się spotkać i wszędzie być co kończy się tym, że ciągle jestem w biegu i nic tak do końca nie jest ustalone. Jestem pewien, że już na trasie wszystko będzie dobrze. Pogoda rewelacyjna. Czas ruszać….
POZDRAWIAM
Comments Off
na dzis przewidziana wizyta w obozie Auschwitz. Wieczorem postaram sie napisac cos wiecej. Jutro wyruszamy by zdobyc Transylwanie.
Comments Off
19:30 - zmeczenie - sen, ulewa nad Berlinem, ufff
Comments Off
Londyn 21:00
temperatura 11″C - zachmurzenie duże (jak zwykle)
Dalej- Dunquerke, Einthoven, Berlin, Wroclaw, Oswiecim
do zobaczenia
Comments Off
Ruszamy o 21:00 z Londynu w kierunku Dover gdzie o 23:59 odpływa prom do Francji. Jutro wieczorem powinniśmy być w okolicach Oświęcimia, gdzie czeka nas pierwszy postój i gdzie zabieramy Galona, który jedzie z nami. W niedziele wyjazd na Transylwanię a później niech słońce nas prowadzi.
PS. Jak ktoś ma fajną muzę na drogę bardzo proszę na mail@jarekjarosz.com
______
20:30
została kawa i spadamy…
jak zwykle nie ma konkretnego planu. Mamy ze sobą lonleyplanet, ale jak zwykle będę chciał wszystko zobaczyć po swojemu. Sporo czytałem, ale i tak życie wszystko zweryfikuje.
Comments Off
Doszły mnie słuchy, że komenty są przyblokowane. Muszę to sprawdzić. Dziś był długi dzień, w który zamknąłem wszystkie zaległe projekty, designy, zobowiązania. Już jestem wolny i od jutra skupiony tylko na wyprawie. Dobra wiadomość - dostałem news, iż jeden z polskich portali w uk umieści relację z Bałkanów. Jak coś będzie dam linka…
—-
sprawdziłem, rzeczywiście są wyłączone. Może to i lepiej…(?), przynajmniej może ktoś maila napisze. Po prawej dołożyłem dział contact, gdyby ktoś coś…
pozdrawiam. Czekam na opinie.
Do rozpoczęcia wyprawy cztery dni. Przygotowania w ostatniej fazie. Toyota gotowa. Dzięki Paweł

Wydaje się, że najgorsze technicznie lato w mojej całej historii odchodzi w przeszłość.
Nie mam tu żadnych statystyk, ale tydzień może dwa to max słoneczny na jaki mogli sobie mieszkańcy tej wyspy pozwolić.
Wczoraj ostatnie ciepłe promienie wyprowadziły brytów na spacer do parku.



Czuje jesień. Uciekam.
znów skończyło się u Szymka. Kupił nowy telewizor. dostaliśmy go od kolesia, który mieszkał w budynku z bardzo skomplikowana winda. błądziliśmy dobre kilka minut by rozwiązać zagadkę. Kupa śmiechu…w 21 wieku nawet winda może zaskoczyć. Marzą się Chiny w 2008.
wspomnienie bałkany 99



pozdrawiam cię ginger. Mam nadzieje, że ci dobrze tam gdzie jesteś.
Końcem lat 90tych zaliczyłem swą pierwszą wyprawę na Bałkany. Do komunistycznego kurortu dla zapracowanych Polaków zaprowadził nas wysłużony Ikarus przepełniony zapachem ropy z zakazem palenia, który w krótkim czasie został złamany i raz po raz wnętrze autobusu wypełniało się niebieskim dymem uśmiechniętych travelersów. Kierowca pędził swą maszynę nie zwracając na nas uwagi. Był zdecydowanym przeciwnikiem postojów, gnał do celu zatrzymując się tylko w celach formalnych, czyli wręczenia naszych paszportów plus załączników spragnionym celnikom. Bułgarię zapamiętałem z cudownej pogody i niemożliwie niskich cen. Tereny byłej Jugosławii zamkną moją mapę europy pozostawiając Hiszpanię na swoisty deser.
RUSZAMY NA BAŁKANY
Start 27 09 2007 - LONDON -
29 09 2007 przystanek Polska
12 10 2007 Planowany powrót do UK
aktualnie przeglądam Lonley Planet co tam wypisali o Drakuli.
Szczegóły w analizie. Więc podam niebawem.
wydaje mi się, że całkiem przed chwilą pisałem coś o poniedziałku. Mam wrażenie że świat przyspiesza z każdym rokiem.
skoro jest pogoda to jest i brighton z soboty. Doszły mnie słuchy, że Gahan jest na urlopie w Londynie. Fani rozpoczęli dochodzenie, w którym hotelu się zatrzymał by go upolować.
Wieczorem festiwal Tamizy idziemy się zakręcić. Burmistrz jak co roku dał na fajerwerki. Zobaczymy.
—
aha, podjęliśmy decyzję, że jedziemy na Bałkany. Niebawem wykupię prom to podam konkretna datę i plan. 

Wczoraj na naszej ulicy znów zginął kolejny motocyklista, ;( wokół wylądowało kilkadziesiąt radiowozów setki gapiów. Zdałem sobie sprawę, że nie patrze na wydarzenia tak jak dawniej. Biada mi.
Jutro Ramadan i przez miesiąc muzułmanie przestaną jeść i pic od wschodu do zachodu słońca. Nie zazdroszczę. Tak to sobie ten Allach zaplanował.

i znów poniedziałek.
Mam pewne nagranie, wrzucę później. Jutro ma być sądny dzień w sprawie bałkańskiej. Najwyższy czas.
——-
jednak nie wrzucę, przerobie to na film wiec mi trochę zejdzie.
Mam trochę projektów wiec jak znajdę wolniejszą chwile.
…jest jeszcze poranek z bólem głowy. :/
Są dwie reakcje po przebudzeniu. Idziesz ulicami wśród ludzi i myślisz, że jesteś wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju a cala reszta to tylko tło do tego co robisz, lub idziesz spoglądając na setki zamyślonych, uśmiechniętych i smutnych twarzy, które przewijają ci się przed oczyma i myślisz, że jesteś nieistotnym elementem, jednym z miliardów który, gdzieś pędzi do następnego dnia.
20:00 saint miguel u szymona na saint simona
23:00 nada wracac……, … ale jak?
…i urodził się wyż brytyjski, można było poleżeć na trawie. Wracając wczoraj ze spotkania wpadłem na mecz futbolowy w wykonaniu żeńskim. Pierwszy raz widziałem coś takiego na takim poziomie. Bez wyrywania sobie włosów i kopania w uda. hmm…, tak czy inaczej praca przyszła, energia słoneczna dodaje sił. Do Garego przyjechał kuzyno-brat (ten z youtube co nie wie gdzie jest) i zacina lokalno-hinduskie przeboje do porannej kawy i tosta. Jest całkiem miło. Do wyprawy 3 tygodnie a dalej nic nie wiadomo. Miłego dnia.
———
2:30pm. Zachmurzenie wróciło - zostaje pogodynką - jak nie nałapie siwiała teraz, to na zimę przyjdzie dół.
…mija kolejny zachmurzony dzień. Do wyprawy na Bałkany coraz mniej czasu. W dalszym ciągu nie wiem jak to wszystko wypali. Przeglądałem dziś początki bARTa Pogody. Właściwy człowiek na właściwym miejscu obudzony we właściwym czasie. Coraz bardziej zdaję sobie sprawę ile czasu zmarnowałem mieszkając na polskiej wsi. Ludzie zostawcie ten kraj samemu sobie.
————
Cytat z niego z Barta
2001-05-09 |
staram się nie łapać doła
jem flaczki z gorącego kubka
odbieram smutne sms
piję colę
patrzę przez okno
staram się jakoś pokryć swoje długi
myślę nad tym co i jak dalej
zdecydowałem się
ale z bólem
gdybym jednak sie nie zdecydował na pewną drogę
potem po miesiącach lub latach radosnego życia
znów odezwał by się zew
nie odkładajmy marzeń na przyszłość
bo potem nie będzie czasu, możliwości, chęci
bedzię wielki brzuch, pliot TV w ręku, niezła fura i dom, dzieci, żona, długi, praca, głupi szef, siwe włosy, i rok 2027
albo mi się tak wydaje. stereotypy.