…i urodził się wyż brytyjski, można było poleżeć na trawie. Wracając wczoraj ze spotkania wpadłem na mecz futbolowy w wykonaniu żeńskim. Pierwszy raz widziałem coś takiego na takim poziomie. Bez wyrywania sobie włosów i kopania w uda. hmm…, tak czy inaczej praca przyszła, energia słoneczna dodaje sił. Do Garego przyjechał kuzyno-brat (ten z youtube co nie wie gdzie jest) i zacina lokalno-hinduskie przeboje do porannej kawy i tosta. Jest całkiem miło. Do wyprawy 3 tygodnie a dalej nic nie wiadomo. Miłego dnia.
———
2:30pm. Zachmurzenie wróciło - zostaje pogodynką - jak nie nałapie siwiała teraz, to na zimę przyjdzie dół.