Jarek Jarosz photolife

09/10/2007

Split

Filed under: Uncategorized — admin @ 13:10

Dziś kręcę sie po Splicie, wieczorem Zadar.

pozdr,

aha… nie można tu sie podpiąć z aparatem. Zdjęcia pokaże jak sie będzie dało. Trochę już jest.

Cos od siebie.

Filed under: Uncategorized — admin @ 13:09

Zastanawiałem się nad tym jak bardzo uzależniamy się od myślenia o kolejnym dniu. Dbamy by jutro było lepsze rezygnując z tego co dzieje się dziś, a właśnie dziś decyduje jakie będzie jutro. Jak często poświęcam bieżąca chwile usprawiedliwiając się myślą, ze przecież wkrótce będzie lepiej, więc dziś nie muszę robić nic. Myśląc wstecz, trudno przypomnieć sobie ile takich chwil przepadło bezpowrotnie. Ile dni, miesięcy rozmyło się gdzieś w przeszłości. Kto dziś o nich pamięta? Dla kogo ma to teraz znaczenie ? Tak naprawdę tylko dla samych nas.

Przez cala ta wyprawę towarzyszy mi pytanie – Mieć czy Być ? Z góry założyłem sobie, iż będę sobie udowadniał tezę, ze być jest cool. Zrezygnować z dóbr doczesnych i zatracić się w tym co mnie otacza. Nie skończyć jak niemiecki emeryt, który cale życie poświecił by MIEĆ. Opamiętał się gdy śmiercionośną kosa zaczęła pukać w drzwi by zabrać mu wszystko na co tak ciężko pracował przez cale życie. Wszystko na co poświecił swój bezcenny czas, którego już nikt mu nie wróci. Chwile radości, o których tak naprawdę sami decydujemy, zamienił na długie godziny, gdzieś za biurkiem bez okien. Oczywistym jest, ze “tam” niczego ze sobą nie zabierzemy. Nawet tych wspaniałych chwil spędzonych na bałkańskiej wyprawie, ale właśnie dla takich chwil warto żyć. Nie zapominajmy, ze dziś tworzy jutro, gdzie budzimy się z uśmiechem na twarzy. Sztuka jest znaleźć balans pomiędzy mieć a być.

Uwielbiam być w trasie tworząc właśnie dziś…

…a jutro się z tego śmiać.

;)

Chorwacja

Filed under: Uncategorized — admin @ 12:55

Chorwacja? Cóż…dawno odkryta przez niemieckich emerytów, którzy śrubują ceny w lokalnych kurortach. Droga Dubrownik – Split prawdopodobnie najpiękniejsza w Europie. Jakość niemiecka. Wszystko czego dusza pragnie, nawet pogoda na zamówienie. Wspaniale masywy górskie po jednej, po drogiej zaś morze koloru błękitu, który trudno jednoznacznie określić. Przy drodze w delikatnym ukłonie zwisają wiecznie zielone drzewa codziennie podlewane przez chorwackie służby drogowe. Wszystko jak w katalogach turystycznych. W Splicie czy innych większych miastach trudno znaleźć parking, wszystko płatne, drogie, kolorowe. Tłoczno, duszno, modnie…komercyjnie. Poza miastem coraz trudniej o dziki teren. Wszystko już dawno sprzedane, ogrodzone. Jednak, gdy uda się znaleźć kilka metrów dla siebie można poczuć się jak w raju.

Bosnia i Hercegovina

Filed under: Uncategorized — admin @ 12:47

Sarajewo to przeciwieństwo tego co jest w Prisztinie. Piękno, które w niesamowity sposób wyrosło na zgliszczach powojennych, wykorzystując wręcz swa niedawna historie, wtapiając ostrzelane budynki w krajobraz nowoczesnego szklanego miasta. Zwiedzając Sarajewo mam wciąż przed oczyma relacje telewizyjne ukazujące to miasto w ogniu rakiet. Niesamowite uczucie towarzyszyło nam podczas nocnych zdjęć ze wzgórz otaczających to kosmopolityczne miejsce. Jak słyszałem z tureckiego Saraj to pałac. To tu doszło do słynnej prowokacji, która doprowadziła do wybuch pierwszej wojny światowej. Jednak to nie pałacowo zrobiło na nas największe wrażenie. Kilkadziesiąt kilometrów dalej leży Mostar (Stari Most), który powala. Zbudowane z białego kamienia, ze słynnym mostem, dzielącym katolicką od muzułmańskiej części miasta, odbudowanym w większości z elementów poprzedniego, wysadzonego podczas wojny. Urokiem spokojnie może zdobić karty nie jednej baśni. Na horyzoncie meczety ze swymi spiczastymi wieżami witają się w przyjaźni z krzyżami kościołów. Pięknie.

Powered by WordPress