Od tygodni zastanawiałem się co będzie w tym dniu, który ze swej natury ma przywołać nas do podsumowań. Kapuściński w swym Lapidarium zanotował, że warto, gdzieś na skrawku papieru zostawić mały ślad, po którym kiedyś w przyszłości odnajdziemy samych siebie. Dziś w czasach publicznych blogów ludzie pisząc notatki z własnego życia nie tylko zostawiają jakiś ślad, wspomagają własną pamięć o chwile, które bezimiennie przemijają każdego tygodnia, ale również pokazując swoje wizje pomagają innym zmienić coś na lepsze, inne.
Dziwny ten dzisiejszy dzień. Wielu będzie się cieszyć i radować z tego, że właśnie umknął im kolejny rok. Dla mnie to jakaś forma grubej kreski. Pierwszej od wielu, wielu lat. Moment, w którym spotkam się z przyjaciółmi i przestane być dwudziestolatkiem. Jest to również okazja by podziękować tym, którzy poświęcają własną chwile by zajrzeć tu i uśmiechnąć się do tego co tutaj zostawiam. Kiedyś ktoś w ten sposób pomógł mi. Mam nadzieje, że i ja kiedyś poprzez moją prace, pasję, to co robię pomogę komuś. Ważne by nie tylko marzyć, ważne by uwierzyć w to, że wszystko jest możliwe. Będzie dobrze. Chcieć to naprawdę móc !
Pozdrawiam i dziękuje wszystkim. Oby 2008 był lepszy.
Comments Off

Moje pierwsze okno na świat. Tu latami wypatrywałem jutra.
Comments Off
Poprzewracał mi się dzień z nocą.
Comments Off
Dziś wieczorem spotkanie z przyjaciółmi - Bazyl Oświęcim Rynek Gł od 20:00
Chyba najlepsze miejsce w mieście. Do zobaczenia.
Comments Off
Nie ma zdjęć, zima onieśmiela. Postanawiam się poprawić.
z chłopakami debata o końcu roku. Nic innego nie przychodzi nam do głowy.
Comments Off
Odpoczywam, odpoczywam i szukam pomysłów.
Comments Off
Ania obroniła tytuł mistrzyni Polski - gratulacje.









________________________________________________________________


\

\








chłopaki w pracy
_________________________________________________________________
Pożegnanie Mariusza i Doroty


Pedro wręcza kwiaty




Comments Off
No to jestem. W domu pachnie juz swietami. Teraz jeszcze niech spadnie snieg. Tymczasem ja padam…. Jutro i w niedziele mistrzostwa Polski w lyzwiarstwie figurowym.
Comments Off
…biegam, skakam, latam, pływam… by pozamykać wszystkie tegoroczne sprawy. Do końca tygodnia kończę mój 2007 w Londynie i wracam do Polski. Przydałoby się jakieś podsumowanie. Nic wielkiego, bez filozoficznych wywodów tak by ten blog nie stał się jak tysiące innych, gdzie kaznodzieje głoszą swe mądrości życiowe. Ten blog to zwykły tasiemiec, serial o tym, że można robić to czego chce dusza a nie to do czego”zmusza” nas życie. Jest po to by uświadomić samemu sobie jak ważny jest każdy dzień i jak wiele można zrobić. O tym, że z każdym dniem umieramy i nikt nie da nam drugiej szansy by przeżyć to jeszcze raz, inaczej. By nie zostawiać dnia samemu sobie i patrzeć bezwiednie na własne sprawy jak na rzeczy które same płyną bez nas. Im więcej robimy, tym więcej się dzieje.
Comments Off
…czyli słowacki punk
Londyn 09 Grudzień -Boston Music Room - okolice tufnell park
_________________
Support: - Radio Rebels








oraz gwiazda wieczoru, ZONA A







Comments Off
Zostałem poproszony o udokumentowanie 150 rocznicy wybudowania kościoła St Mary Magdalen, przy Commercial Road. Rzut beretem od miejsca gdzie mieszkam. Nie mogłem sobie odmówić. Na ceremonie przybył sam Bishop Cormac Murphy-O’Connor, głowa angielskiego Kościoła Katolickiego. Wszystko jak u nas tyle, że po angielsku plus to, że bardzo często do mszy służą dziewczyny ministrantki. U nas raczej się z tym nie spotkałem.

a ten całkiem po prawej to jakiś znany angielski boxer, ale nie kojarzę nazwiska.




Comments Off
Obejrzałem CONTROL by Anton Corbijn. Brawo Antonio, great movie.
Film o Joy Division. Nie mam w zwyczaju oglądać czegoś dwa razy, ale jestem pewien, że ten film obejrzę jeszcze raz.
Comments Off
Cały dzień siedziałem nad moim webart. Pierwsza sekcja już prawie skończona. Musze gdzieś wyjść na powietrze.
Zaraz wracam.
Comments Off
Brak internetu. Przez cały weekend mamy przerwy w dostawie www. Siec pojawia się na kilka minut by zniknąć na godziny.
Odpoczywam wwwięc od sprawww.
Do obejrzenia - Whell of Time z Dalai Lama….(choć niemiecki akcent lektora wydaje się nie do przejścia)
Comments Off
…aż trudno w to uwierzyć.
Zmieniam dalej Webart by zacząć po nowemu od 2008. Kończy się stare. Od wczoraj nie mam już żadnego szefa, managera, wspólnika, współpracownika.
Całkowity pełny, niezależny od miejsca i czasu freelancer. Musi się udać. Nikt nam nie da drugiej szansy.
Comments Off