Od tygodni zastanawiałem się co będzie w tym dniu, który ze swej natury ma przywołać nas do podsumowań. Kapuściński w swym Lapidarium zanotował, że warto, gdzieś na skrawku papieru zostawić mały ślad, po którym kiedyś w przyszłości odnajdziemy samych siebie. Dziś w czasach publicznych blogów ludzie pisząc notatki z własnego życia nie tylko zostawiają jakiś ślad, wspomagają własną pamięć o chwile, które bezimiennie przemijają każdego tygodnia, ale również pokazując swoje wizje pomagają innym zmienić coś na lepsze, inne.
Dziwny ten dzisiejszy dzień. Wielu będzie się cieszyć i radować z tego, że właśnie umknął im kolejny rok. Dla mnie to jakaś forma grubej kreski. Pierwszej od wielu, wielu lat. Moment, w którym spotkam się z przyjaciółmi i przestane być dwudziestolatkiem. Jest to również okazja by podziękować tym, którzy poświęcają własną chwile by zajrzeć tu i uśmiechnąć się do tego co tutaj zostawiam. Kiedyś ktoś w ten sposób pomógł mi. Mam nadzieje, że i ja kiedyś poprzez moją prace, pasję, to co robię pomogę komuś. Ważne by nie tylko marzyć, ważne by uwierzyć w to, że wszystko jest możliwe. Będzie dobrze. Chcieć to naprawdę móc !
Pozdrawiam i dziękuje wszystkim. Oby 2008 był lepszy.