


Jestem już po rozmowie z właścicielem praw autorskich do muzyki dm. Okazuje się, że nie taki diabeł straszny. Jak się dowiedziałem, nie powinno być większych problemów z uzyskaniem zgody na użycie muzyki w filmie. Warunkiem, w moim przypadku oczywiście jest “dobry” scenariusz, czy plan na dokument. Studenci dodatkowo mogą być objęci specjalnym programem, w którym jest możliwość otrzymania praw na bardzo dobrych warunkach, ale na to musi się już zgodzić sam zespół.
W związku z tym, iż w przyszłym tygodniu czeka mnie rozmowa z EMI w sprawie wykorzystania utworów dm w ewentualnym filmie, z mojego konta na YT niestety znikają wszelkie produkcje z “zapożyczoną” wcześniej bez pytania muzyką;).
Tymczasem czarny dresik i wieczorem spotykamy się w the stone na cannon street.
pa
będziemy na 109 Cannon Street, London, EC4N 5AD (naprzeciw Cannon Street station.)
gdzie od 21:00 za £5 - Electric Dreams urządza już trzecie depeche mode party.
Coraz wyraźniej odczuwam na własnym zdrowiu, iż kończy się lato, które tak naprawdę tutaj nigdy się dobrze nie zaczęło. Chmury, braki słońca, szaro, ciemno. Przerażająca jest świadomość, że z miesiąca na miesiąc będzie tylko gorzej. Ma to też swoje plusy. Jest więcej czasu by chłonąć coraz bardziej egzotyczne kino. Dziś kolejny film produkcji Irańskiej - The Apple.
Mimo wakacji, męczę mailami swojego promotora, który wstępnie wystawił pozytywną opinie na temat projektu o dm i realizacji tego w Polsce. Przygniata mnie sama myśl ile jeszcze jest do zrobienia, a klasycznie widzę już sam koniec nie mogąc skupić się na tym co bieżące. Wręcz czuje jak brakuje mi miejsca w wyobraźni by ogarnąć to wszystko naraz. Staram się dzielić i ćwiartować zadania na poszczególne etapy, dni, tygodnie. Dostaje pierwsze maile od ludzi, którzy opowiadają swoje historie. Proszę o więcej. Chciałbym by coś z tego wyszło. Nie ma nic do stracenia, a kto nie próbuje nigdy się nie dowie.
Chyba jakoś tak to było.

Okazuje się, iż zrobienie 15 sekundowej sceny ze światłami, bez dźwięku w wysokiej rozdzielczości zajmuje cztery godziny. Mam nadzieje, że to tylko z winy aktora :).
Testy takie pozwalają poczuć ogrom pracy potrzebnej przy większej produkcji.
Uciekałem, ale raczej nie ucieknę od tematu życia. Polska strona DM http://depechemode.pl/news.html zaproponowała patronat nad ewentualnym filmem. Więc pomysł już jest. Opowieść z roku 1991, kiedy to pewne tragiczne wydarzenia z Kłodzka…
Pierwsze depeche mode party od ponad 15 lat w Oświęcimiu.
Zobaczymy czy się uda.
06 Wrzesień 2008 - Oświęcim Rynek Główny 9
od 20:00 do 4:00
Zapraszam.
Wstęp prawdopodobnie wolny. Trwają negocjacje.
Pub Bazyl - link tutaj
Czuję już na plecach nadchodzącą chwilę, w której znów zacznę odczuwać ciśnienie, że coś przegapiam, nie jestem tam gdzie powinienem być, nie robię wszystkiego aby w październiku nie mieć sobie niczego do zarzucenia. Staram się wykombinować jakąś przyzwoitą kamerę bo bez tego dość ciężko zmotywować mi się do pracy. Skacze po drzewie jak małpa nie wiedząc, na której gałęzi usiąść.
Jeszcze ten niekończący się remont.
Chodzę po mieście z moim ulubionym soundtrackiem z Amélie (kocham to) i szukam pomysłów. Po raz kolejny dochodzę do wniosku, iż Yann Tiersen to geniusz, za każdym razem potrafi przenieść do innego świata. Z łatwością można zamienić się w Korzeniowskiego i przejść na drugą stronę. Tymczasem dalej jakaś dziwna ściana niemocy stoi przede mną. Cisza w głowie.

Powered by WordPress