Pcham dalej
Coraz wyraźniej odczuwam na własnym zdrowiu, iż kończy się lato, które tak naprawdę tutaj nigdy się dobrze nie zaczęło. Chmury, braki słońca, szaro, ciemno. Przerażająca jest świadomość, że z miesiąca na miesiąc będzie tylko gorzej. Ma to też swoje plusy. Jest więcej czasu by chłonąć coraz bardziej egzotyczne kino. Dziś kolejny film produkcji Irańskiej - The Apple.
Mimo wakacji, męczę mailami swojego promotora, który wstępnie wystawił pozytywną opinie na temat projektu o dm i realizacji tego w Polsce. Przygniata mnie sama myśl ile jeszcze jest do zrobienia, a klasycznie widzę już sam koniec nie mogąc skupić się na tym co bieżące. Wręcz czuje jak brakuje mi miejsca w wyobraźni by ogarnąć to wszystko naraz. Staram się dzielić i ćwiartować zadania na poszczególne etapy, dni, tygodnie. Dostaje pierwsze maile od ludzi, którzy opowiadają swoje historie. Proszę o więcej. Chciałbym by coś z tego wyszło. Nie ma nic do stracenia, a kto nie próbuje nigdy się nie dowie.
Chyba jakoś tak to było.
