Ignorant
Już prawie drugi tydzień muzułmanie snują się od świtu do zachodu słońca poszcząc, nie jedząc i co gorsza nie pijąc. Patrząc na cierpiące twarze mych znajomych, rozumiejąc aspekt psychologiczny celowego zadawania sobie cierpienia, zastanawiam się jednak, jak wielkie szkody w organizmie musi wyrządzać taka miesięczna”dieta”. Na znak zachodzącego słońca muzułmanie na całym świecie zaczynają obżerać się, aż do granic możliwości własnych żołądków, by zaspokoić całodniowy głód i pragnienie. Po czym kładą się spać, nastawiając przy tym zegarki na wczesną porę by móc jeszcze przed świtem zapełnić się ponownie, tak by dotrwać do kolejnego zachodu słońca. Rytuał powtarza się codziennie przez cały miesiąc, by później ponownie wrócić do klasycznego cyklu żywieniowego.
Ciekawe co Allah miał na myśli.

