Blog
przeżywa ataki spamerskie a ja po raz trzeci w ambasadzie Indii - tym razem by odebrać wizę. Szczepienia sprzed dwóch lat nie straciły jeszcze ważności, więc pozostaje już tylko zaopatrzyć się w tablety anty-malaryczne. Do wyjazdu trzy tygodnie a ja nie miałem jeszcze czasu się poukładać.
…ale to już same przyjemności