Decyzje o tym co wziąć a czego nie. Tym razem, ze względu na film zasada o minimalizmie nie wchodzi w grę. Dwie kamery, obiektywy, ciężki statyw, mikrofon, kilo baterii, kable, laptop. Od poniedziałku ostatnia prosta przed piątkowym wylotem do Indii. Tradycyjnie w takiej chwili milion drobnych spraw plącze myśli nie pozwalając skupić się na tym co ważne. Dwa ostatnie lata nieświadomych przygotowań doprowadziło mnie w konsekwencji do tego miejsca. Pozycji z której nie można już tak łatwo się wydostać. Oddech jest zbyt głęboki by wrócić skąd przyszedłem. Zamknąć usta i zeschnąć w jarzeniowym świetle jakiejś nudnej korporacji, (czy innej takiej). To będzie bardzo ważny wyjazd, od którego będzie dużo zależeć.Trzymajcie kciuki.
Na TVU łódzka szkoła i olbrzymie doświadczenie Witolda Stareckiego wprawiaja nas wszystkich w niemały zachwyt. Przed wyjazdem jeszcze jeden studencki projekt- dramatising location - próba stworzenia specyficznej atmosfery wyłącznie poprzez obraz, bez dźwięku czy ludzi. Poniżej nasze storyboard.
