Jarek Jarosz -photolife

20/02/2009

i

Filed under: 09.India 2009, 01.Life — Jarek @ 12:57 am

w zasadzie wszystko gotowe. Spisane rzeczy leżą na podłodze i czekają na decyzje do czego je spakować by było wygodnie i by nie wzbudzać zbytnio zainteresowania hinduskich celników szukających wizy filmowej, która w ambasadzie była do wyboru dużo drożej niż moja turystyczna. Tak naprawdę, przez ten cały bałagan ostatnich dni nie zdążyłem jeszcze się nacieszyć tym,  że w końcu to się dzieje. Jest dobrze. Nie mam jakiegoś konkretnego planu i nie miałem czasu na lonely planet, ale niech to już będzie tradycją. Wole bardziej przypadkowe miejsca niż te, w których każdy powinien być, choć z pewnością w samolocie będzie czas by coś przeczytać. Jedynym pewnikiem na mojej mapie jest Varanasi. To jedno z tych miejsc, które mają jakieś dziwne przyciąganie…ale o tym pewnie jeszcze będzie.

No Comments

No comments yet.

RSS feed for comments on this post.

Sorry, the comment form is closed at this time.

Powered by WordPress