Jarek Jarosz -photolife

31/05/2009

le wese

Filed under: 01.Life — Jarek @ 12:32 pm

polish wedding

29/05/2009

Filed under: 01.Life — Jarek @ 12:46 pm

panowie.jpg

chlopcy.jpg

28/05/2009

Pre-Production

Filed under: 01.Life — Jarek @ 10:21 pm

“załatwianie” spraw  związanych z przygotowaniem i planowaniem Lilian odbywa się w bardzo przychylnej atmosferze i mam nadzieje, że będzie tak aż do rozpoczęcia zdjęć. Na koniec zostawiłem sprawę polskich kolei. Wszyscy twierdzą, iż ciężko się z nimi dogadać a przyznam, że chciałbym by sporo się działo w okolicach mojego dworca. No cóż jeszcze trochę czasu jest. Wszystko wskazuje na to, że ruszamy w Oświęcimiu 15 sierpnia.

25/05/2009

Krakow

Filed under: 01.Life — Jarek @ 08:30 pm

Dziś miałem pierwsze podejście do pwst w Krakowie gdzie wpadliśmy w poszukiwaniu aktorów. Bardzo przyjemni ludzie. Jutro tam wracamy.

dworzec.jpg

facet.jpg

23/05/2009

u bazyla

Filed under: 01.Life — Jarek @ 07:34 am

u-bazyla.jpg

22/05/2009

juz

Filed under: 01.Life — Jarek @ 01:05 pm

na miejscu.

Cieplo i pachnie skoszona trawa.

To miasto to prawidziwy wehikuł czasu.

21/05/2009

w drodze

Filed under: 01.Life — Jarek @ 11:02 pm

loreal

już

Filed under: 01.Life — Jarek @ 01:48 pm

wieczorem w Oświęcimiu. Później miała być Warszawa, ale niestety Dave nie wrócił do formy na czas i polskiego koncertu depeche mode nie będzie. Od jutra zajmuje się już tylko filmem, czas na zdjęcia lokacji i dalsza praca nad scenariuszem.

… w piątek tradycyjnie bazyl na rynku.

Do zoba.

ps

Wciąż nie mam dwójki aktorów. Piszcie proszę jeżeli kogoś znacie.

14/05/2009

3/4

Filed under: 01.Life — Jarek @ 05:25 pm

To zadziwiające jak dziś czuje się wolny. Przedostatni esej zdany. Czas na zasłużony reset. Niebawem wyprawa do polandii.

11/05/2009

wappingproject

Filed under: 01.Life — Jarek @ 06:28 pm

jarek-jarosz.jpg

wapping.jpg

10/05/2009

Filed under: 01.Life — Jarek @ 08:39 pm

Dalej zapuszczam korzenie przy kompie. Jeszcze trochę i w drogę.

07/05/2009

przyszedł maj

Filed under: 01.Life — Jarek @ 03:56 pm

i terminy, daty, godziny zaczęły już nakładać się na siebie.  Utknąłem przed monitorem by zdążyć na czas. Za miesiąc ostatni wykład, dalej już tylko film, koniec szkoły i… skończy się rok chińskiego woła a zacznie tygrysa. Po świni i szczurze zapowiada się całkiem przyjemnie, ale nie można żyć tylko jutrem. W kuchni na tapecie w dalszym ciągu Sembene i kontynuacja rozkminki kina trzeciego świata.

Powered by WordPress