Jarek Jarosz photolife

09/07/2009

coraz

Filed under: Uncategorized — admin @ 21:48

mniej czasu, nie mogę znaleźć miejsca, nie mogę się skupić, wszystko mnie rozprasza, dopadł mnie jakiś paniczny kryzys. Ten scenariusz zaczyna mnie przerastać. Zupełnie inaczej niż w przypadku breath, gdzie całość można było ogarnąć jedną myślą. Dziś stoję w holu olbrzymiego drewnianego domu z setką ciemnych, wręcz czarnych pokoi trzymając w ręku zaledwie wątłą świecę, którą próbuje oświetlić każdy zakamarek. Jeżeli niebawem nie uda się zapalić wszystkich świateł to będzie naprawdę źle.

Powered by WordPress