?
Nie mogę sobie przypomnieć kto mi kiedyś powiedział, że im człowiek starszy tym mniej snu będzie potrzebował. To jakaś kompletna bzdura. Jest zupełnie odwrotnie. Gdyby życie nie wołało, spokojnie mógłbym pociągnąć do jedenastej. Przez dwa ostatnie dni odpoczywałem od scenariusza, który mimo iż już zamyka całą historie jest jeszcze strasznie kulawy. Mogę sobie tutaj ponarzekać, że to roczne studia i wszystko jest w biegu i zawsze mogę zwalić winę na angielski pazerny system, ale skoro już tu jestem to powalczę do samego końca ratując polski honor.
Jedzie może ktoś samochodem w stronę krakowa początkiem przyszłego miesiąca?