Jarek Jarosz -photolife

27/01/2010

Filed under: 01.Life — Jarek @ 04:00 pm

hope-town-7.jpg

hope-town-1.jpg

hope-town-2.jpg

hope-town-6.jpg

hope-town-8.jpg

21/01/2010

Archiwum

Filed under: 10.Ethiopia, 01.Life — Jarek @ 02:12 pm

o niewątpliwej wyższości kawy parzonej nad rozpuszczalną.

Kawa

kawa ziarna

fusiara

kawa parzona produkcja

14/01/2010

.

Filed under: 01.Life — Jarek @ 09:16 pm

Tu, czasem dobrze grają. Pozytywnie wpływa to na nocną twórczość. Tylko, że później nad ranem, zegarek w komórce zaskakuje mnie niemiło dwucyfrowa godziną i dzień w zasadzie przestaje istnieć. I wtedy, bez normalnego zmarzniętego poranka czuje się jakiś wykluczony z życia, jakbym przegapił coś wielkiego. Jakby cały świat miał do mnie pretensje i wyrzuty za moją zmiętą gębę o 12 w południe. Bez codziennego łażenia do pracy, czy szkoły trudno opanować czas. Zresztą może nie ma czego żałować. Może właśnie teraz tak ma być. Przecież styczeń jest taki piękny. Chmury zeszły tu już tak nisko, iż bez trudu przechodzą sobie przez mój pokój na 13tym piętrze. Woda w cudowny sposób skrapla się na ścianie tworząc wewnętrzny mikroklimat. Przypuszczam, że podobny do tego jaki można spotkać w lesie, gdzieś w Amazonii. Z prywatnym deszczem. Wszystko w jednym rogu, tuż przy oknie. Do tego kupiłem sobie wielkie, elektryczne, 1200 watowe słońce i atmosfera stała się tak przyjemna, że trudno wyjść z domu. I tak pewnie pozostanie przez kolejny miesiąc, może dwa. Tyle daje sobie by napisać pozostałe sześćdziesiąt minut do Lilian.

Więcej już chyba nie wyrobię.

13/01/2010

Filed under: 01.Life — Jarek @ 04:06 pm

mint tea

10/01/2010

Filed under: 01.Life — Jarek @ 05:46 pm

freez.jpg

16:30 10.01.10

09/01/2010

ldn

Filed under: 01.Life — Jarek @ 11:40 pm

Ocieplenie klimatu coraz bardziej działa mi na nerwy. Z każdym rokiem zima wydaje się zimniejsza a kolejne lato ginie gdzieś w strugach szarego deszczu. Nawet twardy dysk, podczas mojej nieobecności, nie dał rady i zamarzł na zawsze. Ale to jeszcze bardziej motywuje mnie do pracy nad tym by stąd uciec… i chyba wszystko idzie w dobrym kierunku… bo w Warszawie całkiem mili ludzie i wygląda na to, że jeszcze się tam pojawię.
Nie zna ktoś kogoś kto ładnie szkicuje i mieszka w okolicy?

05/01/2010

w-wa

Filed under: 01.Life — Jarek @ 10:45 am

producent.jpg

03/01/2010

warszawa

Filed under: 01.Life — Jarek @ 10:00 pm

warszawa.jpg

Powered by WordPress