piszę…od przyjazdu z polski…..codziennie….jeśli nie piszę… to myślę o tym co pisać…a historia zaczęła rozjeżdżać się na boki…film ma nowy początek…i jest nowy tytuł……chcę skończyć ten tratment jeszcze przed nowym chińskim rokiem…. była świnia, szczur i wół…. za kilka dni będzie tygrys…jestem pewien, że to dobry znak…będzie dobrze…
dzięki za ostatnie trzy lata…
kto by się spodziewał