Jarek Jarosz -photolife

21/01/2010

Archiwum

Filed under: 10.Ethiopia, 01.Life — Jarek @ 02:12 pm

o niewątpliwej wyższości kawy parzonej nad rozpuszczalną.

Kawa

kawa ziarna

fusiara

kawa parzona produkcja

27/07/2009

resztki

Filed under: 10.Ethiopia, 01.Life — Jarek @ 06:51 pm

Afryka zdjęcia

etiopska-wies.jpg

Wielbłąd

afryka_zdjecia.jpg

Afryka Etiopia blog

Afryka Etiopia zdjęcie

afryka_zdjecia3.jpg

afryka_zdjecia4.jpg

afryka_zdjecia5.jpg

23/07/2009

nowa rolka z Etiopii

Filed under: 10.Ethiopia, 01.Life — Jarek @ 06:16 pm

afryka-etiopia-10.jpg

afryka-etiopia-6.jpg

afryka-etiopia-5.jpg

afryka-etiopia-4.jpg

Afryka

afryka-etiopia-2.jpg

afryka-etiopia-3.jpg

afryka-etiopia-7.jpg

afryka-etiopia-8.jpg

afryka-etiopia-9.jpg

afryka-etiopia-11.jpg

afryka-etiopia-12.jpg

afryka-etiopia-13.jpg

afryka-etiopia-14.jpg

17/07/2009

35mm

Filed under: 10.Ethiopia, 01.Life — Jarek @ 07:53 pm

wywołałem kolejne rolki

etiopia addis abebe

etiopia addis abebe

zdjecia-z-filmu2.jpg

etiopia addis abebe

MARKATO etiopia addis abebe Jarek Jarosz

10/07/2009

Filed under: 10.Ethiopia, 01.Life — Jarek @ 04:29 pm

afryka-3.jpg

afryka-4.jpg

afryka-5.jpg

afryka-6.jpg

afryka-7.jpg

Filed under: 10.Ethiopia, 01.Life — Jarek @ 04:27 pm

afryka-11.jpg

afryka-2.jpg

06/07/2009

etiopia b/w

Filed under: 10.Ethiopia, 01.Life — Jarek @ 12:45 am

etiopia-zdjecia-1.jpg

etiopia-zdjecia-2.jpg

etiopia-zdjecia-3.jpg

etiopia-zdjecia-4.jpg

etiopia-zdjecia-5.jpg

etiopia-zdjecia-6.jpg

etiopia-zdjecia-7.jpg

etiopia-zdjecia-8.jpg

etiopia-zdjecia-10.jpg

etiopia-zdjecia-11.jpg

etiopia-zdjecia-12.jpg

etiopka.jpg

05/07/2009

etiopia b/w

Filed under: 10.Ethiopia, 01.Life — Jarek @ 09:27 pm

etiopia-bw-1.jpg

etiopia-bw-2.jpg

etiopia-bw-3.jpg

etiopia-bw-4.jpg

etiopia-bw-5.jpg

etiopia-bw-6.jpg

etiopia-bw-7.jpg

etiopia-bw-8.jpg

etiopia-bw-12.jpg

etiopia-bw-9.jpg

etiopia-bw-10.jpg

etiopia-bw-11.jpg

etiopia-bw-14.jpg

zdjęcia z etiopi

Etiopia zdjęcia

Filed under: 10.Ethiopia, 01.Life — Jarek @ 12:05 pm

etiopia ludzie

etiopia.jpg

etiopia-2.jpg

etiopia-1.jpg

etiopia-3.jpg

etiopia-4.jpg

etiopia-5.jpg

etiopia-8.jpg

etiopia-6.jpg

etiopia-7.jpg

04/07/2009

Etiopia

Filed under: 10.Ethiopia, 01.Life — Jarek @ 07:17 pm

przez łąki i pola….

Jeszcze dziś coś wrzucę.

jak nie padnę

małpy zdjęcia

29/06/2009

z filmu

Filed under: 10.Ethiopia, 01.Life — Jarek @ 01:00 pm

Pierwsze skany z filmu.  internet z modemu. koszmar.

etiopia

addis abebe etiopia

etiopia-addis-abebe.JPG

28/06/2009

Filed under: 10.Ethiopia, 01.Life — Jarek @ 03:07 pm

26/06/2009

Addis Abebe znam już z widzenia

Filed under: 10.Ethiopia, 01.Life — Jarek @ 04:28 pm

Powoli zapada zmrok. Weranda wielkiego domu w postkolonialnym stylu, gdzieś na obrzeżach stolicy. W gardle pali jeszcze papryka z kolejnej chińskiej zupki, którą na szczęście z łatwością można tu dostać w każdym sklepie. Jestem już po pierwszej próbie lokalnego chleba. Wyglądem i kolorem przypomina zakalec naszego naleśnika. W dotyku bardziej galaretowaty a w smaku…(?) hmm… Nie do końca mogę powiedzieć bo przy pierwszej próbie, wszystkie kubki smakowe spięły się ze strachu w pozycji embrionalnej i przestały przyjmować jakiekolwiek informacje podawane z ust . Tuż po pierwszym kęsie, nie pokazując na twarzy o co chodzi, tak by przypadkiem nikogo nie obrazić oznajmiłem wstydliwie, iż mam słaby żołądek i lepiej nie ryzykować. Tym bardziej, że woda w toalecie jest tu rarytasem i często jej nie ma. Jeszcze gorzej jest z elektrycznością. Prądu nie ma całymi dniami. Czasem włączą późno w nocy i tylko wtedy jest czas by zdążyć naładować baterie. W okolicy nie słychać też klekoczących spalinowych generatorów tak bardzo popularnych w Azji. Na pewno gdzieś tu są, może bliżej centrum. Tu gdzie chwilowo mieszkam codziennie w nocy słychać koncertujące cykady, czasem jakiś pies wpadnie w szał i z wrzaskiem pogoni nocnego intruza. Gdzieś pośród tych wszystkich dźwięków wprawne ucho tubylca wychwyci skowyt hien szukających jakichś resztek na okolicznych śmietnikach. Umieram z ciekawości na każdą opowieść o tych zwierzętach. Miejscowi, widząc mój firmowy zachwyt, starają się podgrzać emocje i sięgają pamięcią do najstraszliwszych opowieści. Poza miastem hieny potrafią zebrać się w grupę i zaatakować samotnego człowieka pozostawiając po nim sam szkielet. Tutaj w mieście raczej stronią od ludzi, dlatego mam już obiecaną nocną wyprawę w ciemne okolice miasta. Addis Abebe znam już z widzenia, głównie z okna samochodu i kilku prób wtapiania się w tłum, które za każdym razem kończyły się zaczepkami ze strony przypadkowych typów spod naprawdę ciemnej gwiazdy rządnych zapłaty za obiektyw wycelowany w ich kierunku. Dlatego też samotne spacery z wielkim aparatem w ręce nie należą tu do najprzyjemniejszych. Dużo lepszym pomysłem na takie miejsca byłby jakiś mały i nie rzucający się w oczy aparat. Cóż, może Afrykańska wieś będzie bardziej przyjazna, na razie ratują mnie ćwiczone zdjęcia z pasa, czy zwykłe udawanie niemca i szybki krok w nieznanym kierunku. Całe miasto zatopione jest w szarym i grubym betonie ostro zakończonym tanią falowaną blachą z rzadka malowaną jakąś mocną farbą. W zupełnie przypadkowych miejscach z ziemi wyrastają kiczowate wielopiętrowe szklane domy, które ktoś bezmyślnie wstawił w ten cały tandetny krajobraz. Ostatnie tradycyjne, gliniane afrykańskie chatki z brązowym okrągłym dachem stoją owinięte drutem oczekując na przyjazd buldożerów. Znikną pewnie jeszcze w tym roku pod podpisem jakiegoś lokalnego architekta zapatrzonego w sobotnie filmy z satelity. Do dziś, a w Etiopii mamy 2001 rok, nie udało się tu jeszcze nikomu otworzyć macdonalda i choć po cichu z chęcią wymkną bym się na jakiegoś „chama”, bo fanem oryginalnej etiopskiej kuchni nie zostanę, to z dumą przyznać muszę, że w końcu trafiłem na jakieś wyjątkowe miejsce.

23/06/2009

Filed under: 10.Ethiopia, 01.Life — Jarek @ 01:56 pm

jestem….. internet koszmarnie wolny…. bagaze wszystkich lecacych z londynu, zagubione w kairze…ponoc do jutra… nie mam ubran i ladowarek ehhh…. tubylcy wyczuleni na aparat, ciezko cos zrobic, ale przygoda jest….

22/06/2009

Addis Ababa

Filed under: 10.Ethiopia, 01.Life — Jarek @ 02:55 pm

W piatek zaliczylem ostatnie z ukluc wymaganych przed wylotem do Etiopii. Niewiele braklo a narobil bym sobie klopotów, gdyz certyfikat szczepienia przeciwko zóltej febrze wymagany jest przy wylocie z tego kraju. Brak tego papierka moze skonczyc sie przymusowa kwarantanna w izolatce na któryms z lotnisk. Zanim antidotum nabierze swojej mocy kilka kolejnych dni spedze w stolicy Etiopii - Addis Abebe, gdzie w wyczekiwaniu na lokalne wesele, kazda wolna chwile poswiece walce z komarami i robieniu zdjec.
Tym razem oprócz cyfrowego canona, spora czesc zdjec bedzie na 35mm filmie Kodaka (dzieki Karol) do tego obiektyw 16-35, wiec powinno byc bardzo szeroko.
A dalej?
Dalej jeszcze nie wiem, prawdopodobnie poludnie kraju, ale decyzja dopiero zapadnie jak sie polapie o co chodzi. Na razie zajadam sie tym co podaja w samolocie i zastanawiam sie jak smakuja tradycyjne etiopskie smazone placki chlebowe z przezuwanego uprzednio ciasta i jak bardzo na bialych msci sie cesarz. heh.
Pewnie niebawem sie przekonam. Z pewnoscia o tym jeszcze opowiem. Cala reszta to wielka niewiadoma. Uczucie podobne do tego z pierwszego wyjazdu do Indii. Kompletny kosmos. Tymczasem na monitorach zapodaja Twilight (straszna szmira) a ja ukradkiem spogladam na wielka dame w kolorowej sukni z fryzura siegajaca panelu z maskami tlenowymi. Za oknem zupelna ciemnosc na przemian z czerwonym swiatlem migajacym na rozdygotanym skrzydle. Nie wiem zupelnie która godzina. W powietrzu zmienil sie czas i rok.

01/06/2009

Londyn

Filed under: 10.Ethiopia, 01.Life — Jarek @ 07:07 pm

 a już niebawem znów w drodze. Póki co ostatni esej, brief, treatment, script, production report……..

Powered by WordPress